sobota, 15 listopada 2008

jesteśmy nasłonecznieni...

14.11.

różnica czasu 4 h zbudziła większość ekipy o 6 rano. surfing i body-boarding seszyn na rozruch dla hiperaktywnych, śniadanko pełne przeraźliwie słodkich ananasów dopełnione sokiem z goiaby i cafe brasileira, skręcanie desek i myk plażą na spot quebra mar,oddalony zaledwie kilka km od hotelu. woda jest nisko - mareia baixa , spokojnie można się przebić plażą, co skraca czas dojazdu do 5 minut.

pierwsze oznaki nasłonecznienia stają się widoczne niestety dopiero wieczorem :)