
do lagoinhii można dojechać na 2 sposoby: na około = przez paraipabę lub na skróty pomarańczową szutrówką. ze względu na zielone łąki, krowy kąpiące się w rzece obok piorących na tarze kobiet, my wolimy tą drugą drogę.
tym razem pechowo ugrzęzło na niej nasze buggy, a że lewarek okazał się zardzewiały, nie mogliśmy zmienić koła. szczęśliwie, znikąd wyłonił się pomysłowy pan z traktorem.
natychmiast wykorzystał linę mocującą quiver na dachu do podniesienia pojazdu.
oto kilka fotek z sesji na lagoinhii oraz surf village marchewy w guajiru